Cywilizacja, prawo, gospodarka, bezpieczeństwo opierają się na… dzieciach. Gdybyśmy stracili możliwość ich posiadania, wrócilibyśmy do hobbesowskiej wojny wszystkich ze wszystkimi. Stalibyśmy się, wydrążonymi z poczucia sensu, jaskiniowcami. To obrzydzanie macierzyństwa, rodzicielstwa, posiadania dzieci.



