• Home
  • Raport: czy Polska może być spokojna o gaz i ropę

Raport: czy Polska może być spokojna o gaz i ropę

6 marca 2014 Paweł Nierada Media 3 min

Ekspert ocenia, że wiele zależy od rozwoju sytuacji na Ukrainie, naszych negocjacji z Katarem i gazu łupkowego ze Stanów Zjednoczonych.

Nierada przypomniał, że jeszcze pół roku temu nikt nie mógł przypuszczać, że w Europie będziemy mieli rozwiązania militarne, a widzimy co się dzieje. – A to oznacza, że o odkręconym czy zakręconym kurku z gazem decydują władcy Kremla – mówi Nierada.

Kryzys na Ukrainie. Ekspert: dostawy gazu są bezpieczne

Jak zaznacza, na razie nie ma problemu zakręcania kurka dla Polski, obserwuje się tylko gazowe przepychanki Rosji z Ukrainą, dotyczące rabatu na cenę gazu. I wszystko wskazuje na to, że od kwietnia Ukraińcy będą musieli płacić więcej za gaz z Rosji.

Inną kwestią są długi Ukrainy za ten surowiec i tu już były próby wymuszenia spłaty tego zadłużenia poprzez przejęcie ukraińskich sieci przesyłowych.

Zakręcenie kurka dla Ukrainy to problem również dla Polski

Dostawy tego paliwa mogłyby być zagrożone w sytuacji, gdyby Ukraina przestała regulować rachunki za gaz, a Rosja przykręciłaby kurek. To oznaczałoby zdecydowane zmniejszenie przesyłania gazu do Polski – gość Radiowej Jedynki przypomniał, że takie przypadki miały już miejsce – w styczniu 2009 roku.

Możemy się bronić – mamy rewers z Niemcami na 5 mld m sześc. gazu

Dziś sytuacja Polski jest już jednak inna. To dzięki planowanemu na przyszły miesiąc uruchomieniu realnego rewersu z Niemiec, co pozwoli importować gaz od naszego zachodniego sąsiada, i to w ilości 5 mld m sześc.  Będzie to oczywiście gaz rosyjski, ale pozwoliłoby to na zasilanie polskiego systemu energetycznego z innego kierunku niż Białoruś czy Ukraina – podkreśla Nierada.

O dostawy ropy można być spokojnym

Gość Jedynki pytany, czy zagrożeniem byłoby odcięcie dostaw ropy uspokaja, że dotychczasowe doświadczenia wskazują, iż dostawy ropy są dosyć bezpieczne. Ponadto obie polskie rafinerie mogą w każdej chwili zostać zaopatrzone z innych kierunków niż rosyjski. Oczywiście dostawy rurociągiem z Rosji są najtańsze, ale w sytuacji kryzysowej tak Naftoport w Gdańsku i sieć PERNU są w stanie zapewnić dostawy w ropę, jak i inne rafinerie. I jak podkreśla ekspert, Rosja zdaje sobie z tego sprawę.

Rosyjski monopol może złamać tylko gaz łupkowy z USA

Prawdziwą rewolucją na europejskim rynku byłoby sprowadzenie na Stary Kontynent gazu łupkowego ze Stanów Zjednoczonych. Jak donosi prasa amerykańska przyspieszono ostatnio prace nad systemem dostarczania tego gazu do Europy. – To niewątpliwie byłaby rewolucja, gdyż amerykańska oferta, wliczając w to nawet koszty transportu, byłaby bardzo atrakcyjna cenowo – podkreślał gość Jedynki.

Nierada pytany, na ile jest realne zaistnienie gazu łupkowego z USA w  Europie – odpowiedział, że jesteśmy z tym bliżej niż dalej.

Podkreślał również, że ryzyko przykręcenia przez Rosjan kurka z gazem dobitnie pokazuje, jak ważna jest dywersyfikacja dostaw. Stąd znaczenie takich inwestycji jak Terminal LNG czy fizyczny rewers na połączeniach z Niemcami.

W listopadzie nowe negocjacje z Rosją w sprawie cen gazu

Tymczasem PGNiG przygotowuje się do listopadowych negocjacji cen gazu z Gazpromem. To będą trudne negocjacje, bo zawsze takie były – mówi gość Jedynki. Przypomina, że strona rosyjska za każdym razem bardzo zręcznie wykorzystuje swoją pozycję, de facto monopolisty.

PRZECZYTAJ TEŻ  Premier popełnił atomowy błąd, za który będziemy płacić przez lata

Nasze atuty to Terminal LNG i kontrakt z Katarem

Jak jednocześnie zaznacza, bardzo wiele zależy w tym rozmowach od naszych negocjacji z Katarem nt. dostaw gazu LNG, od tego czy uda się nam uruchomić terminal do końca tego roku i czy Stany Zjednoczone pójdą o krok dalej i otworzą się na eksport gazu na cały świat.

Źródło: Polskie Radio. Posłuchaj audycji…