Gus chowa dług

10 kwietnia 2013 Paweł Dobrowolski Media 3 min

Polskie zadłużenie publiczne wynosi ponad 200% PKB. A Główny Urząd Statystyczny informuje, że będzie tę informację ukrywał tak długo jak tylko potrafi.  Mam to na piśmie. Właśnie dostałem z GUS odpowiedź na pytanie o termin wylicznia ukrytego długu Polski. To co Brytyjczycy dostali w 2012 my dostaniemy w 2020. Główny Urząd Statystyczny ukrywając informacje o długu ukrytym pomaga obecnie rządzącym przejadać naszą przyszłość: ratować budżet terazniejszy kosztem większej katastrofy później.

Polska jak wiele innych państw obiecała swoim seniorom emerytury na koszt podatników. Dlatego oprócz długu w postaci wyemitowanych obligacji i kredytów zaciągniętych w bankach naszym długiem również są obietnice emerytalne złożone wobec naszych dziadków i rodziców.

Te zobowiązania emerytalne są ogromne. Różni autorzy korzystając z różnych metod szacują ukryty dług Polski na  200-300% PKB:

Szacunki ukrytego długu publicznego w Polsce
Autor Data  Wysokość
Robert Holzmann, Robert Palacios and Asta Zviniene, World Bank 2004 220% – 379% PKB
Eurostat/ECB Task Force on the statistical measurement of the assets and liabilities of pension schemes in general government 2008 255% – 287% PKB
Paweł Dobrowolski, Instytut Sobieskiego 2009 co najmniej 170% PKB
Janusz Jabłonowski, Departament Statystyki Narodowego Banku Polskiego 2011 182% PKB
Emil Ślązak, Szkoła Główna Handlowa 2011 141% PKB na rok 2010, wzrośnie do 351% PKB na 2040

Dla porównania oficjalny dług Polski według Jacka ministra finansów Rostowskiego to niecałe 55% PKB.

Przez wiele lat to wysokie ukryte zadłużenie można było spokojnie ignorować, gdyż dotyczyło odległej przyszłości.  Niestety niegdysiejsza „odległa przyszłość” jest coraz bliżej. W Polsce na emerytury zaczął przechodzić liczący ok. 10 milionów osób powojenny wyż demograficzny. Nasi dziadkowie i rodzice będą coraz częściej co miesiąc dostawać emeryturę na koszt podatnika – nas młodych pracujących. A pracujących młodych w relacji do żyjących z ich podatków starszych będzie coraz mniej.

Problem dotyczy nie tylko Polski i jest na tyle poważny, że od kilku lat na forum organizacji takich jak ONZ, MFW, OECD, UE dyskutowano czy i jak liczyć ukryty dług państw.  Ekonomiści zachęcali do liczenia. Politycy woleli ukrywać – bo pokazanie wysokiego zadłużenia i rozpoczęcie oszczędzania na przyszłe wydatki emerytalne oznacza konieczność zmniejszenia wydatków na obecnych wyborców. Po wielu latach dyskusji osiągnięto kompromis. Ukryty dług publiczny będzie oficjalnie liczony, ale będzie przedstawiany w dodatkowej tabeli do rachunków narodowych, a nie w samych rachunkach. Taka polityczna ściema: dajemy w załączniku, bo przyznajemy się do tego długu, ale tak niechętnie  i półgębkiem.

Ten kompromis jest spisany w nowym systemie rachunków narodowych SNA 2008, która w wersji europejskiej zwie się ESA 2010.  Kilka tygodni temu po latach prac ESA 2010 została przyjęta przez parlament europejski (to pewne uproszczenie – regulacja ta jest propozycją Komisji Europejskiej, która przyjmuje ją w procedurze współdecydowania z parlamentem – więcej szczegółów tutaj) w dniu 13 marca 2013.

PRZECZYTAJ TEŻ  Jakiego systemu kwalifikacji potrzebuje polska gospodarka?

Decyzja eurloparlamentu zakłada, że dane o ukrytym zadłużenia za lata 2012-2014 będą przekazywane dobrowolnie, a dane za 2015 i lata kolejne będą przekazywane obowiązkowo. Niektóre państwa informacje te udostępniają sprawnie i ochoczo. Brytyjczycy już rok temu dali oficjalne obliczenia zobowiązań emerytalnych za 2010:

pd1-550x195

Źródło: Sarah Levy, Pensions in the National Accounts, A fuller picture of the UK’s funded and unfunded pension obligations. Office for National Statistics, 27 April 2012

Ale jak dowiedziałem się z listu, który właśnie dostałem z GUS nasza władza planuje udostępnić dane za 2015 najwcześniej w 2017. Lecz jeśli uda się jej wydębić od Komisji Europejskiej zgodę to może nawet opóźnią przekazania danych do 2020:

pd2-550x412

Słowem: to co Brytyjczycy dostali w 2012 my dostaniemy w 2020.

Sprawa jest poważniejsza niż niesprawny urząd statystyczny.  Tusk, Rostowski i Boni kłamią, że skok na kasę młodych w OFE zmniejsza deficyt i zadłużenie. Mogą tak kłamać, bo oficjalne statystyki pokazują i będą do 2020 pokazywać tylko część (tę mniejszą) zobowiązań publicznych i ignorują to że odkładnie kasy w OFE tylko ujawnia istniejący, a nie tworzy nowy dług

Powyższy tekst ukazał się na blogu “Wirtualna szuflada” i został przedrukowany za zgodą autora. Opinie autora blogu wyrażają jego prywatne poglądy i nie powinny być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem NBP.

 Źródło: Obserwator Finansowy. Czytaj dalej…