• Home
  • Daniny publiczne w Polsce – zwrot w kierunku rozwiązań wolnościowych

Daniny publiczne w Polsce – zwrot w kierunku rozwiązań wolnościowych

6 maja 2004 Paweł Szałamacha Analiza 2 min

W lutym 2004 przedstawiono szereg propozycji reformy danin publicznych i wydatków w Polsce. Takie koncepcje przedstawił rząd jak i partie opozycyjne przede wszystkim te przygotowujące się do ewentualnego tworzenia przyszłego rządu, czyli PO i PiS. Inspiracją dla PiS były koncepcje Instytutu Sobieskiego opublikowane jesienią 2003.

Zima tego roku to ważny okres debaty o finansach publicznych. Rząd SLD skoncentrował się na przekonywaniu do planu Hausnera, którego strona wydatkowa zawiera szereg cennych rozwiązań, jednak propozycje podatkowe nie wnoszą nic interesującego. Równolegle opozycja zaprezentowała swoje koncepcje. I tak PO forsuje program 3×15%, polegający w skrócie na wprowadzeniu 15 procentowej stawki podatku dochodowego od osób fizycznych, prawnych oraz VAT. Nieco wcześniej swoje postulaty  przedstawiło PSL, a powstały one przy współpracy z Centrum Adama Smitha. Natomiast w lutym zręby swojego programu podatkowego zaprezentował PiS. Inspiracją PiS  był program Wolność i Praca opracowany przez Instytut Sobieskiego a opublikowany na łamach MPP w październiku 2003. Tezy PIS spotkały się z życzliwym  zainteresowaniem części mediów, ale i zdziwieniem innych, odnotować także należy wypowiedzi niektórych ekspertów atakujące te rozwiązania. W związku z tym pojawia  się potrzeba wyjaśnienia podstawowych założeń i rozwiązań tego programu.

PRZECZYTAJ TEŻ  Czy Polsce potrzebna jest umowa z MFW o elastyczną linię kredytową (FCL)?

Obecnie system skarbowy daje klasie polityczno-urzędniczej narzędzie kontroli obywateli, a dzieje się tak ze względu na niejasne, skomplikowane i często zmieniane przepisy podatkowe. Zasoby aparatu  skarbowego są marnotrawione na sprawdzanie poprawności rozliczenia  rocznego podatku dochodowego przez ponad 20 milionów podatników, z których 95% rozlicza się wg najniższej stawki. Jednocześnie państwo jest bezbronne wobec zjawisk gospodarczych o bardzo poważnym wymiarze fiskalnym, takich gdzie istotnie naruszany jest interes fiskusa, np. mafii paliwowych. Tym samym podstawowa funkcja podatków, jaką jest zapewnienie dochodów państwu na realizację zadań co do których panuje konsensus społeczny, schodzi na dalszy plan. Ten stan rzeczy należy zmienić. Dochody budżetu powinien zapewniać prostszy i mniej uciążliwy dla podatników ustrój podatkowy. Należy wprowadzić prostsze formy opodatkowania,  daniny publiczne których konstrukcja sprawia, że są trudniejsze do uniknięcia, o umiarkowanych stawkach i skutecznie egzekwowane. Tym samym przywrócona zostanie równowaga pomiędzy interesem fiskusa, a bezpieczeństwem i poczuciem sprawiedliwości podatników.

Uproszczenie systemu podatkowego powinno przynieść istotną zmianę. W ocenie przedsiębiorców bowiem, dolegliwa jest nie tylko wysokość danin, ale także stopień ich skomplikowania. Podatki to przejaw  przymusu władzy, nikt nigdy nie będzie lubił ich płacić. Jednak jest różnica pomiędzy łatwo wymierzalną, jasną i ściąganą od wszystkich daniną, a podatkami ustalanymi na podstawie niejasnych przepisów powodujących frustrację podatników, błędy urzędników skarbowych, konieczność ponoszenia wysokich kosztów poboru i niepotrzebnie odciągających przedsiębiorców i menedżerów od ich najważniejszych zadań. Sama techniczna zmiana obecnego PIT  na podatek od funduszu wynagrodzeń to mniejsze koszty, niewielkie ryzyko błędu i mniej korupcji – jest to korzyść niewymierna ale niezaprzeczalna. Lepsze przestrzeganie prawa to wzrost autorytetu i wiarygodności państwa.