• Home
  • Chińskie inwestycje – wnioski dla Polski

Chińskie inwestycje – wnioski dla Polski

19 grudnia 2012 Mateusz Kędzierski Analiza 3 min

Obecny kryzys finansowy i gospodarczy, który dotknął świat nie wpłynął w znaczącym stopniu negatywnie na wysokość inwestycji zagranicznych ChRL. Chiny wychodzą ze swoimi inwestycjami poza Azję oraz obszar krajów rozwijających się, zgodnie z wcześniej przemyślaną i przygotowaną strategią światowej ekspansji (Go Out Policy lub Going Global Strategy).

Jednym z najważniejszych kierunków inwestowania pozostaje dla Chin Europa – udział państw UE w chińskich inwestycjach zagranicznych wzrósł w latach 2005 – 2010 z 1,5% do 8,7% (dotyczy to firm inwestujących jedynie w Europie). Szacowanie poziomu chińskich inwestycji jest jednak problematyczne ze względu na duże rozbieżności w statystykach.

PRZECZYTAJ TEŻ  Czy Polsce potrzebne są środowiska polonijne i Polacy mieszkający za granicą?

Chińskie Ministerstwo Handlu podało, iż w 2010 r. chińskie firmy dokonały bezpośrednich inwestycji zagranicznych o łącznej wartości 69 mld USD (ok. 32% firm zainwestowało poniżej 1 mln USD, 36% między 1 a 5 mln USD, 14% – 5-10 mln USD, 10% – 10-100 mln USD, a 8% powyżej 100 mln USD). Prawie połowa inwestycji została ulokowana w Azji, 23% w Europie (na 23% składa się wspomniane wyżej 8,7% inwestujące jedynie w Europie oraz 14,3% inwestujące w Europie i innych regionach świata). Z kolei analizy tworzone przez niektóre zachodnie ośrodki są zdecydowanie wyższe i można tam znaleźć chińskie BIZ w 2010 r. na poziomie powyżej 100 mld USD, choć i one wydają się być zbyt niskie. Zliczając inwestycje przez wehikuły finansowe w Hong Kongu i innych miejscach analitycy wskazują na kwotę ponad 175 mld EUR w 2009 roku.

Rhodium Group przewiduje BIZ ChRL do roku 2020 na poziomie 1-2 bilionów USD(sama skala różnicy może świadczyć o problemach ze statystykami), nawet jeśli weźmie się pod uwagę obniżenie potencjału związane z zagrożeniami stojącymi przed chińską gospodarką. Heritage Foundation szacuje wartość chińskich inwestycji zagranicznych w okresie od 2005 do maja 2012 r. na 335 mld USD (analitycy Heritage Foundation nie liczą jednak m.in. transakcji poniżej 100 mln USD, pozostawiając tym samym poza statystykami znaczącą liczbę inwestycji – jeśliby wierzyć danym chińskiego Ministerstwa Handlu analitycy Heritage Foundation pominęliby w swoim badaniu około 90% chińskich inwestycji (!), przy czym kwoty BIZ przez nich podawane są zbliżone do danych Ministerstwa Handlu ChRL, co stawia wyniki ich badań pod jeszcze większym znakiem zapytania). Analitycy są jednak zgodni w kwestii zwiększania się skali chińskich inwestycji w Europie na przestrzeni obecnej dekady, co jest o tyle istotne, że okres ten jest często podawany jako czas, w którym musi dokonać się awans technologiczny Chin, aby były one w stanie utrzymać wysoki wzrost gospodarczy, a tym samym swoją pozycję w świecie.

PRZECZYTAJ TEŻ  Dlaczego słabnie złoty, gdy chwieje się euro

Opierając się na danych cząstkowych można przychylić się do szacunków wskazujących na wyższe wartości, czyli znacznie powyżej 100 mld USD rocznie (za rok 2010 i 2011) – sam zakup Volvo kosztował Geely 1,5 mld USD, Lenovo dokonało akwizycji niemieckiego Mediona za kwotę 600 mln USD, a China Investment Corporation zainwestowało w Gaz de France 3,3 mld USD. Sumimoto Mitsui Financial Group Inc. kupiło w tym roku grupę leasingową Royal Bank of Scotland Group za kwotę 7,3 mld USD, a 80,1% akcji części AIG zajmującej się leasingiem samolotów (International Lease Finance Corporation) kosztowało 4,23 mld USD (finalizacja transakcji przewidziana jest na II kwartał 2013 r.). Chińska państwowa firma naftowo-gazowa CNOOC (China National Offshore Oil Corporation) dokonała przejęcia kanadyjskiego koncernu wydobywczego Nexen, pomimo sprzeciwu dużej części opinii publicznej i obaw związanych z zagrożeniem chińskim szpiegostwem przemysłowym (Nexen posiada udziały w spółce będącej właścicielem 10 koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie w Polsce węglowodorów konwencjonalnych i niekonwencjonalnych). Kwota kontraktu opiewa na 15,3 mld USD, przy czym Chińczycy mieli zapłacić za jedną akcję 27,5 USD, czyli o ponad połowę więcej niż wynosiła cena na giełdzie w Toronto. PetroChina zakupi od spółki Encana za kwotę 2,21 mld USD 49,9% udziałów w złożach gazu łupkowego w Kanadzie.

Wobec braku wiarygodnych danych całościowych trudno podać kwotę chińskich BIZ, która byłaby ostateczna, jednak potecjał inwestycyjny firm z Państwa Środka pozostaje bardzo duży nie tylko w porównaniu ze skalą gospodarki polskiej. W analizie przygotowanej przez zespół Credit Suisse Group AG, pojawia się informacja, iż chiński rząd w ramach wsparcia dynamiki wzrostu PKB jest w stanie przeznaczyć na wewnątrzkrajowe inwestycje nawet 2 biliony juanów – 315 mld USD. Nawet jeśli dane te są przeszacowane, możliwości finansowe państwa chińskiego są na tyle duże, aby mogły stać się zarówno szansą, jak też zagrożeniem dla kraju o potencjale równym Polsce.

Współpraca: Radek Pyffel