• Home
  • Przy modernizacji dworca we Wrocławiu popełniono kardynalny błąd

Przy modernizacji dworca we Wrocławiu popełniono kardynalny błąd

17 marca 2014 dr Łukasz Zaborowski Media 2 min

Remont dworca Wrocław Główny zakończył się w 2012 r., od tego czasu wynajęto jedynie tylko część lokali komercyjnych. W 2013 r. obiekt wygenerował stratę na poziomie około 7 mln zł – napisał portal rynek-kolejowy.pl.

– Do zasadniczej infrastruktury transportowej nie powinniśmy mieć takiego podejścia, że musi ona przynosi zysk. Najpierw przecież infrastruktura ponosi określony koszt, aby mogły działać inne dziedziny gospodarki – uważa w rozmowie z naszym portalem dr Łukasz Zaborowski, ekspert Instytutu Sobieskiego z zakresu miasta i transportu.

Ekspert jest zdania, że jeśli infrastruktura typu dworzec kolejowy w wielkim mieście, a ściśle przestrzeń okołodworcowa, nie przynosi zysków, to znaczy, że popełniono znaczne błędy w projektowaniu programu użytkowego takiego obiektu.

– Akurat dworzec we Wrocławiu znam bardzo dobrze i uważam, że przy jego modernizacji popełniono kardynalny błąd: nie wykorzystano możliwości stworzenia prawdziwego, zintegrowanego węzła komunikacji publicznej w tym miejscu – najbardziej do tego predysponowanym w wielkiej metropolii – mówi dalej Zaborowski. – Zrobiono tam tylko plac miejski. Czy pomyślano, by umiejscowić tam węzeł z liniami autobusowymi czy tramwajowymi? Żeby lepiej zintegrować to miejsce z systemem komunikacji podmiejskiej? Tak się nie stało.

Zdaniem eksperta przed wrocławskim dworcem kolejowym znajduje się ogromna przestrzeń, która w każdym szanującym się mieście niemieckim stanowi na jego obszarze największy węzeł tramwajowy. Dlatego dworce kolejowe w dużych miastach niemieckich są w nich jednocześnie największymi centrami handlowymi. Korzystają z nich bowiem nie tylko klienci kolei, ale także mieszkańcy miast, traktując je, jako główne węzły przesiadkowe. We Wrocławiu tego nie ma.

PRZECZYTAJ TEŻ  Czy Polska ma szansę na zdobycie rynku elektrycznych autobusów?

– Nie pomyślano także o jakimś bardziej intensywnym zagospodarowaniu przestrzeni okołodworcowej – bo sam budynek dworca jest jakoś wykorzystany – mówi dalej Zaborowski. – Przecież taka sama przestrzeń w Katowicach czy ostatnio w Krakowie została spożytkowana komercyjnie z dużym zyskiem dla kolei na galerie handlowe.

– Tymczasem we Wrocławiu w ogóle nie rozważano takiej opcji – kończy ekspert Instytutu Sobieskiego.

Źródło: Biznes Alert. Czytaj dalej…