• Home
  • Największym ograniczeniem Rail Baltica geograficzny układ powiązań gospodarczych

Największym ograniczeniem Rail Baltica geograficzny układ powiązań gospodarczych

23 października 2014 dr Michał Beim Media 2 min

Litwa, Łotwa i Estonia ustaliły termin powołania międzynarodowej spółki, która zajmie się koordynacją budowy normalnotorowej linii z Kowna do Tallina w ramach projektu Rail Baltica. Powołany w najbliższych dniach podmiot będzie mógł aplikować o unijne środki na realizację projektu w ramach instrumentu „Łącząc Europę” – poinformował Rynek Kolejowy. Jak będzie miała znaczenie Rail Baltica dla gospodarek krajów uczestniczących w tym projekcie?

– Jeśli chodzi o polski odcinek Rail Baltica duże znaczenie ma obecny i przewidywany ruch pasażerski. Modernizacja powinna doprowadzić do stworzenia linii dwutorowej, na której pociągi rozwijałyby maksymalna szybkość do 160 km./godz. – przekonuje w rozmowie z naszym portalem dr Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego, adiunkt na Wydz. Melioracji i Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

W jego opinii z punktu widzenia geopolityki jest to linia stosunkowo ważna. Chodzi bowiem o połączenie atrakcyjnym szlakiem kolejowym krajów bałtyckich z resztą Europy. Dla polskiej gospodarki też może nieść liczne korzyści.

– Niemniej warto pamiętać o tym, że największym ograniczeniem tej linii jest geograficzny układ powiązań gospodarczych. Dzisiaj powiązania gospodarcze między krajami na naszym kontynencie, istnieją bardziej na osi Wschód – Zachód niż Północ – Południe – uważa dr Michał Beim. – To znaczy Polska – Niemcy, Polska – Rosja, Niemcy – Rosja, (także Białoruś czy Ukraina). W przypadku Litwy czy Estonii także silniejszy jest układ Wschód – Zachód. To właśnie z tego punktu widzenia istnieje główne zagrożenie dla tego projektu.

Zdaniem dr Michała Beima z punktu widzenia poszczególnych krajów, przez które przebiegać będzie Rail Baltica, będą dominować korzyści lokalne. W Polsce przyniosą je połączenie Suwalszczyzny czy Białostocczyzny z Warszawą. Dotyczy to także połączeń wewnątrz Litwy, a także Łotwy czy Estonii niż połączeń, które zapewni ta linia w skali międzynarodowej.

– Mimo wszystko nie zmienia to faktu, że sama ta inwestycja jest ważna – uważa ekspert Instytutu Sobieskiego. – Wystarczy przeanalizować rozwój kolejnictwa nad Bałtykiem. Istnieje już obecnie istotne domknięcie od strony zachodniej tego akwenu. Most Oresund miedzy Kopenhagą, a Malmoe – bardzo ważne połączenie zarówno pasażerskie i towarowe. Ponadto Dania pragnie połączyć się pod Bałtykiem tunelem w stron Rugii. Powstałaby wówczas linia Kopenhaga – Rugia – Berlin, bowiem istnieje duże zapotrzebowanie gospodarcze na domknięcie w stronę stolicy Niemiec.

Zdaniem dr Michała Beima, jak dotąd brakuje domknięcia krajów bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia). Kolej jest słabo zorganizowana w tym rejonie. Dotyczy to także Finlandii.

– Docelowo linia Rail Baltica będzie miało połączenie podmorskie między Estonią i Finlandią – twierdzi ekspert. – Wówczas Finlandia miałaby kolejowy dostęp do rynków Europy środkowowschodniej. Dzisiaj bowiem transport z tego kraju do naszego rejonu Europy odbywa się statkami, bądź – jeśli koleją, to objeżdżając Bałtyk przez Szwecję i Danię.

PRZECZYTAJ TEŻ  Tramwaj zdobi miasto, tramwaj tworzy miasto

Według Michała Beima Rail Baltica to inwestycja ważna, tylko nieco odkładana na bok. Bowiem kraje, przez które ma przebiegać, mają jednocześnie inne, nieco pilniejsze, potrzeby wewnętrzne – tak, jak Polska. A równocześnie powiązania gospodarcze dominują na osi Wschód – Zachód niż Północ – Południe – podsumowuje na zakończenie ekspert.

Link do raportu, którego współautorem był dr Michał Beim, nt. Rail Baltica:

http://www.academia.edu/7763927/Rail_Baltica_Growth_Corridor_-_Final_Raport_-_Travel_and_Logistics_Service_Development_and_Demand

Źródło: Biznes Alert. Czytaj dalej…